Nie było żadnej "afery dietowej"
data wpisu: 31 stycznia 2010
Fakty na temat uchwały zmieniającej w sprawie diet

     Od 29 grudnia 2009 r. część Inowrocławian absorbuje temat podjętej właśnie w tym dniu przez Radę Miejską uchwały, która zmieniła jeden z zapisów obowiązującego od końca 2007 r. innego aktu miejscowego prawa, dotyczącego wysokości diet wypłacanym radnym.
     Warto tu nadmienić, że dieta nie jest żadnym wynagrodzeniem, a jedynie zwrotem kosztów, jakie radni ponoszą w związku z pełnionymi przez siebie obowiązkami (udział w sesjach Rady, udział w pracach komisji Rady - z reguły są to 2, 3 lub 4 komisje, udział w zebraniach Zarządów Osiedli, dyżury i spotkania z wyborcami, udział w uroczystościach związanych z ważnymi dla miasta wydarzeniami, przygotowywanie interpelacji i zapytań itp.). Znaczną część tych obowiązków, radni muszą wykonywać w czasie, gdy powinni świadczyć pracę swojemu pracodawcy i w związku z tym tracą prawo do wynagrodzenia za ten czas, jak również część niektórych świadczeń - np. tzw. 13-tki. Otrzymywana dieta jest rekompensatą za utraconą część wynagrodzenia.
     Dokonana zmiana uchwały dotyczyła wyłącznie poprawienia błędnej definicji "maksymalnej wysokości diety" i nie spowodowała żadnego wzrostu wysokości diet z mocą obowiązującą wstecz.  Radni po podjęciu uchwały naprawiającej błąd, otrzymują diety dokładnie w tych samych kwotach, które zostały ustalone przez Radę Miejską w grudniu 2007 r.
     Konieczność poprawienia odkrytego błędu, stała się niestety okazją dla jednego z radnych do rozpoczęcia własnej kampanii wyborczej. Po 3 latach bierności politycznej radny ten, postanowił kosztem swoich koleżanek i kolegów radnych oraz Prezydenta Miasta i niektórych pracowników urzędu wrócić do aktywności w polityce. Z dużym prawdopodobieństem, graniczącym z pewnością należy przyjąć, że "aferą dietową" w Inowrocławiu zainteresował lokalne i ogólnopolskie media. Jednak treść wyemitowanych przez media reportaży oraz artykułów prasowych wskazuje jednoznacznie, że przekazane im informacje w tej sprawie były wybiórcze i niepełne. W efekcie doprowadziło do stworzenia przez mass media, innego obrazu w tym temacie niż rzeczywisty, sugerującego opinii publicznej, że inowrocławscy radni podnieśli sobie wysokość diet z mocą obowiązującą wstecz i to wysokości, jakiej nie dopuszcza polskie prawo. Przy takim przekazie medialnym nie można się dziwić oburzeniu mieszkańców, którzy komentując te odbiegające od stanu rzeczywistego informacje uważają, że radni powinni zwrócić nieprawnie pobrane pieniądze.
     Nadmienić należy, że zanim została podjęta przez Radę Miejską uchwała zmieniająca, sposób naprawienia błędu, był przedmiotem analiz prawniczych. To te analizy, prowadzone przez radców prawnych Urzędu Miasta, a przede wszystkim jednego z profesorów Katedry Prawnych Problemów Administracji i Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, były podstawą do przyjęcia uchwały zmieniającej w takiej treści, jaka została przyjęta.
     Radny, który doprowadził do tego niepotrzebnego zamieszania jednak nie podzielił tych opinii zapowiadając, że skieruje do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego pismo o stwierdzenie nieważności tej uchwały.
     Okazało się, że Biuro Nadzoru i Kontroli Urzędu Wojewódzkiego nie podzieliło zastrzeżeń tego radnego i odrzuciło jego argumentację. Potwierdza to, że przyjęty przez Radę Miejską kierunek rozwiązania, wskazany przez prawników, był prawidłowy i nie było innego sposobu naprawienia błędu w treści uchwały.
     Jedyny cel, jaki osiągnął ów radny, to wykreowanie siebie jako medialnej gwiazdy, która doprowadziła do wytworzenia nieprawdziwego i szkodliwego wizerunku Miasta oraz dobrze funkcjonujących organów działających w jego imieniu.
     Przytoczone wyżej wyjaśnienia są zgodne ze stanem faktycznym i mam nadzieję, że rozwieją wątpliwości wszystkich tych, którzy do tej pory mieli inną wiedzę na ten temat.
Copyright Tomasz Marcinkowski © 2009
licznik odwiedzin: 18329 odsłon
Valid XHTML!  Valid CSS!